Pewnego miłego wieczoru, dnia drugiego lutego 2009 roku, dla odmiany ;) siedziałem przy kompie. Standardowo sprawdzam czy nie ma problemu z moim „ulubionym” hostingiem. Była lekko po 21 i ku memu zaskoczeniu – działa. Po kilkunastu minutach, chciałem zajrzeć na swojego wordpressa zobaczyć co nowego słychać. Przywitała mnie znajoma strona proponująca instalację WP. No tak, [...]